Ostatnio siedząc sobie ze znajomymi na wrocławskim rynku i pijąc piwko zobaczyłem chodzącego po dachu człowieka. Pracował gdzieś na wysokości 6 lub7 piętra i robiło to wrażenie, co najmniej niebezpieczne. Oczywiście zapewne był on przywiązany i zabezpieczony, jednak tak czy owak taki człowiek musi mieć żelazne nerwy. Co warto wiedzieć oczywiście nie każdy jest w stanie pracować na wysokościach. Do tej pracy ludzie są specjalnie przygotowywani, musza mieć predyspozycje no i obowiązkowo konieczne jest przejście specjalistycznych badań lekarskich, które to decydują o tym czy kogoś można dopuścić do takiej pracy czy nie. Jest jeszcze druga możliwość pracy na wysokości, ona również wymaga odwagi i zaparcia. Mówię tutaj o pracy w podnośnikach koszowych. Jeżeli ktoś uważa że jest inaczej to polecam wjechać w koszu na wysokość powiedzmy 4 piętra, zwłaszcza jeżeli na dworze jest lekko wietrzna pogoda. Niezapomniane wrażenia są gwarantowane. Z tego powodu warto powiedzieć, że praca jest trudna.
Wiele osób uważa że na budowie pracują tylko osoby o bardzo niskich kwalifikacjach o bez elementarnego wyszkolenia, że trafiają tam tylko ludzie mało inteligentni. Nie jest to jednak do końca prawda i dla wielu pracowników budowlanych jest to krzywdzący stereotyp. Zwłaszcza dotyczy to osób wykonujących taki prace budowlane, które wymagają dużej wiedzy, doświadczenia jak i również umiejętności.

Każdy kto widział układanie kafelek może powiedzieć że to bardzo proste zajęcie, jednak niech spróbuje samemu. Akurat jeżeli chodzi o układanie kafli bardzo łatwo poznać fachowca, wystarczy że musi zrobić jakiś schodek. Jeżeli jest prawdziwym fachowcem to wyprofiluje ładnie kafle i nie będzie praktycznie widać łączenia. Osoba jednak o niskich kwalifikacjach nałoży kafel na kafel i będzie to wyglądało bardzo brzydko. Tak, więc następnym razem nie oceniajmy tylko po wyglądzie i nie traktujmy człowieka ubranego w kombinezon budowlanych jak skończonego debila. No a tak przy okazji, zanim zatrudnimy kafelkarza popytajmy znajomych.